Szef MON-u Mariusz Błaszczak obserwował ćwiczenia polskich i amerykańskich żołnierzy w ramach drugiej fazy ćwiczenia DEFENDER-Europe 20 które odbywają się na obiektach Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych Drawsko.

Ćwiczenie Emergency Deployment Readiness Exercise trwa na poligonie w Drawsku Pomorskim już od poczatku sierpnia i jest drugą fazą ćwiczeń DEFENDER-Europe 20 w której bierze udział ze strony amerykańskiej około 500 żołnierzy z 2. batalionu, 12. pułku kawalerii, 1. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej, 1. Dywizji Kawalerii.

Stronę polską reprezentują żołnierze z 17 Brygady Zmechanizowanej z Międzyrzecza. 17 Wielkopolska Brygada Zmechanizowana z Międzyrzecza w rejon ćwiczenia skierowała pluton zmotoryzowany wyposażony w pojazdy KTO Rosmak oraz pluton ogniowy z kompanii wsparcia, który realizuje zadania na moździerzach samobieżnych RAK.

Żołnierze USA zostali przerzuceni przez Atlantyk, pobrali ciężki sprzęt przechowywany w magazynach w Niemczech oraz Belgii - ok. 55 czołgów Abrams i pojazdów bojowych Bradley - i przetransportowali go na polski poligon, a obecnie biorą udział w połączonym szkoleniu ogniowym w Drawsku Pomorskim.



Minister Obrony Narodowej z zadowoleniem obserwował zmagania wojsk: - Bardzo się cieszę, że wojsko polskie na co dzień ćwiczy z wojskiem Stanów Zjednoczonych. Dzisiejsze ćwiczenia są skoncentrowane na - po pierwsze - przerzucie wojsk Stanów Zjednoczonych najpierw przez Atlantyk. Potem wojska amerykańskie pokonały 2 tysiące kilometrów, żeby tu ćwiczyć na poligonie w Drawsku Pomorskim razem z polskimi żołnierzami z 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej, która wchodzi w skład 11. Dywizji Pancernej.
Mariusz Błaszczak również podkreślił że docelowo poligon w Drawsku Pomorskim będzie Centrum Szkolenia Bojowego, które ma zostać jednym z najlepszych w Europie.

Tekst i zdjęcia: Tomasz Jasyk [MAGAZYN DRAWSKI]