W sobotę na Stadionie w Suliszewie o godz. 15.00 Sokół rozegrał swój trzeci mecz w rundzie wiosennej, a pierwszy na swoim obiekcie. Rywalem miejscowych był dobrze dysponowany Orzeł Łubowo, który w pierwszych dwóch kolejkach w rundzie rewanżowej zainkasował komplet punktów. Mecz prowadziła trójka sędziowska Mazur D. - Pikula, Godlewski.

Już od pierwszych minut widać było zmotywowanie w drużynie Sokoła, którzy byli piłkarsko lepsi, ale nie potrafili tego udokumentować. Wiele razy piłka została wybijana z linii bramkowej i jak na złość nie chciała wpaść do bramki. Orzeł również miał swoje sytuacje, było ich mniej ale za to mogły się zemścić za niewykorzystane akcje gospodarzy. W jednej z akcji Sokół uratował słupek po którym piłka odbijając się nie znalazła drogi do bramki.

Druga połowa to również dominacja Sokoła, który ponownie nie potrafi postawić kropki nad, a Orzeł kontrował, ale nie znalazł drogi do bramki. Sytuacja na boisku robiła jak i poza nim robiła się co raz bardziej napięta i każda z drużyn chciała udowodnić swoją wyższość, lecz skuteczność zawodziła po jednej jak i po drugiej stronie. Szczęście do Sokoła uśmiechnęło się w doliczonym czasie gry kiedy to jeden z zawodników dograł piłkę do wbiegającego w pole karne Marcina Jakubowskiego, a ten mimo to mając na plecach zawodnika przyjął spokojnie na klatkę piersiową i pięknym uderzeniem z tzw. "woleja" zdobył gola na wagę 3 pkt.

Sokół wystąpił w składzie:
Grzegorz Karow - Michał Bany(C), Mateusz Dolak, Wojciech Kozak, Mateusz Kowalik - Jakub Zadrożny, Łukasz Hofman, Marcin Jakubowski - Adam Kozak, Kacper Żarczyński, Mateusz Terefeńko.
Ławka: Wojciech Puszczak, Tomasz Michota, Sebastian Skwirowski, Mariusz Kwaśny, Mariusz Jakubowski, Przemysław Kowalik, Szymon Domagała, Paweł Żarczyński.

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Karow