Przygotowania do jarmarku w Żółtem trwały wiele dni. W tym czasie uszyto dla mieszkańców średniowieczne stroje, do których panie własnoręcznie wykonały sobie makramowe paski do słowiańskich strojów, narobiły pierogów i innych wiejskich pyszności. Pracownicy ZUK w Drawsku naprawili stary chlebowy piec, w którym podczas jarmarku wypiekano drożdżowe bułeczki. Bułeczki zrobiły furorę- wydano ich ponad 600 sztuk i wszyscy chwalili, że były przepyszne. Podobnie jak naleśniki z przeróżnym nadzieniem i warzywne „kieszonki".
Na odwiedzających jarmark czekało wiele innych atrakcji. Na stoisku garncarskim można było własnoręcznie pod okiem mistrza wykonać garnek gliniany i zabrać go do domu. W innym znów wykonać makramowe bransoletki z koralikami lub ozdobny papier czerpany.
W kościele, który jak się okazało ma doskonałą akustykę, goście mogli posłuchać zespołów muzyki dawnej z Drezdenka, Świeradowa Zdroju i z Wrocławia. Przed sceną natomiast dyrygent zespołu ze Świeradowa Ryszard Dembiński opowiadał interesujące historie o tym, jak szukał, tworzył i rekonstruował instrumenty dawne.
Największą atrakcją dla dzieci była wędrowna trupa teatralna, która przedstawiła w kuglarskim wozie drabiniastym przedstawienia kukiełkowe, a potem dzieci wykonywały warzywne i owocowe lalki. Dzieciaki zabawiał też szczudlarz wykonując balonowe zwierzaki, albo uczył je chodzić na małych szczudłach.
Podobnie jak w roku ubiegłym rycerze z Bractwa Kerin włączyli widzów w aktywną lekcję 'Żywej historii"", a ich rycerskie zmagania raz po raz wywoływały salwy śmiechu wśród widzów.
A po całym takim pełnych wrażeń dniu wszyscy chętnie wysłuchali koncertu muzyki łatwej, lekkiej i przyjemnej, a zabawa trwała do białego rana.
Jarmark, zarówno przygotowujący jak i odwiedzający, zaliczyli do bardzo udanych i ciekawych imprez. Na pewno wejdzie on już na stałe do miejskiego kalendarza imprez gminy Drawsko Pomorskie.

INFO [Ośrodek Kultury Drawsko Pomorskie] Foto [MAGZYN DRAWSKI]

 

REKLAMA: