Wczoraj (19.07.2018 r.) po południu w Drawsku Pomorskim przy ul. Złocienieckiej poszukiwano pamiątek przeszłości. Szczegóły wkrótce w Głosie Drawska!

Chodziło o depozyt zakopany w pobliżu domu przez ewakuujących się w 1945 roku Niemców. Wiele osobistych rzeczy ukryto pod ziemią z powodu nadciągającego frontu. Tak wówczas czyniono, pod wpływem apeli hitlerowskich władz. Ówczesna propaganda zapewniała, że w niedługim czasie odwrócą się losy wojny i będzie możliwy powrót na tereny dzisiejszego pomorza zachodniego, a tym samym odzyskanie majątków.

Akcję zorganizowała Ekipa Stowarzyszenia Historyczno – Kulturalnego Tempelburg, pod patronatem Akcji Eksploracyjno – Historycznej „Jezioro Tajemnic”. Na poszukiwania zgodę Konserwatora Zabytków uzyskał Wiesław Piotrowski, znany miłośnik historii ziemi drawskiej, a także Ambasador Akcji „Jezioro Tajemnic”. W pracach udział wzięli również Marek Tomaszewski, Honorata Matuszewska (Dziewczyna Jeziora Tajemnic 2017 ), Grzegorz Olechnowicz i Jakub Styczeń.

– Niemcy przyjeżdżają do Drawska Pomorskiego, odnajdują swoje dawne domy – opowiada W. Piotrowski. – Tak stało się w tym przypadku. Dawni właściciele powierzyli swój sekret obecnym. To od nich dowiedziałem się o ukrytym pod ziemią „skarbie”.

Według przekazanych informacji, pod ziemią w sporych rozmiarów kanie powinny znajdować się różnego rodzaju rzeczy osobiste, prywatne zbiory i pamiątki. Depozytu jednak nie odnaleziono. Poszukiwacze natrafili jednak na pozostałości kany, co oznacza, że depozyt faktycznie tam kiedyś był. Według oceny W. Piotrowskiego, musiał on zostać odkryty albo przez sowietów, tuż po przejściu frontu, albo w późniejszych latach przez robotników zajmujących się kładzeniem rozmaitych instalacji pod ziemią.

Poszukiwacze nie załamują jednak rąk. Są przekonani, że takich depozytów może być w drawskiej ziemi jeszcze bardzo dużo…
Wkrótce kolejna akcja w okolicy Drawska Pomorskiego!

Tekst i zdjęcia: [jeziorotajemnic.pl]