To, czy nasz kominek będzie dymił, zależy od tego jakiego drewna użyjemy i w jaki sposób rozpalimy ogień. Kiedy pojawiają się ostrzeżenia przed smogiem, odradza się palenie w kominkach. Czy palenie drewnem rzeczywiście zanieczyszcza powietrze? I tak, i nie. Wyjaśniamy, jak palić w kominku.

Smog, a palenie w drewnem
Problem smogu w Polsce jest rzeczywisty i poważny. Bierze się przede wszystkim z ogrzewania domów złej jakości węglem (miałem, flotem), a także paleniem najróżniejszych śmieci i odpadów. To ostatnie działanie jest szczególnie szkodliwe i podlega karze.
Używanie odpadów węglowych, sprzedawanych jako paliwo, szkodliwe jest również, ale zgodne z prawem. Jest w dodatku najtańsze w zakupie, ale już nie w eksploatacji. Ze względu na bardzo niską wartość opałową, koszt ogrzania domu jest wyższy, niż przy zakupie węgla lepszej jakości. Wiele też zależy od kotła, a także sposobu jego rozpalania.
Ale jak wygląda kwestia palenia drewnem? Jaki jest jego wpływ na zanieczyszczenie powietrza? Czy słuszne są ostrzeżenia przed paleniem w kominkach? Wszystko zależy od tego, jakiego drewna używamy i jak nim palimy.

Jak palić w kominku, żeby nie zanieczyszczać powietrza
Drewno podczas spalania dymi. Ale istnieje kolosalna różnica w emisji spalin między drewnem drzew iglastych i liściastych. Bardzo dużo zależy także od wilgotności drewna. Drewnem drzew iglastych, np. sosny, absolutnie nie powinno się palić w domowych kominkach, kozach i piecach. Ponieważ jest ono bogate w żywicę, proces jego spalania trudno nazwać czystym.
Podczas palenia powstaje duża ilość substancji smolistych. Poza zanieczyszczeniem powietrza, problem będziemy mieć także z kominkiem i samym paleniskiem.
Osadzą się w nich zanieczyszczenia. Jeśli drewno będzie mokre, problem dodatkowo nasili się.
W kominkach i kozach powinno się palić tylko drewnem drzew liściastych. Najkorzystniejsze są gatunki twarde, takie jak dąb, czy buk. Ich drewno ma wysoką wartość kaloryczną – dostarcza dużo ciepła i pali się długo, emitując najmniej zanieczyszczeń.



Pal tylko drewnem sezonowanym lub suchym
Do palenia powinno się używać drewna sezonowanego bądź suchego tj. odpowiednio wysuszonego w specjalistycznych suszarniach. Powinno ono mieć wilgotność poniżej 25%. Dlatego drewno powinno być sezonowane do najmniej przez dwa lata. Wtedy mamy większą pewność, że jest suche nie tylko z wierzchu, ale również wewnątrz. Jeśli natomiast nie mamy czasu oraz miejsca na tak długie sezonowanie drewna, pozostaje nam nabyć drewno suche o wilgotności do 20% tzw. drewno suche klasy premium.
Przy spalaniu drewna mokrego znaczna część energii jest wykorzystania na odparowanie wody. Nie dość więc, że powstaje więcej zanieczyszczeń, to nie uzyskujemy tyle ciepła, co paląc drewnem suchym.

Jak prawidłowo rozpalać w kominku
Na ilość wytwarzanego dymy ma też wpływ sposób rozpalania w kominku, czy kozie. Absolutnie nie należy do tego celu używać np. kolorowych gazet, czy „domowych” łatwo palnych substancji. To po prostu niebezpieczne i szkodliwe. Może się skończyć wybuchem lub pożarem.
Rozpalenie w kominku ułatwią specjalne podpałki, albo drobne kawałki drewna np. sosnowego (bardzo dobre jest drewno drzew owocowych – szybko rozpala się). Szczapy drewna układa się w piramidkę, ale tak żeby pozostawić między nimi miejsce. Chodzi o to, żeby między szczapami był dobry przepływ powietrza.

UWAGA: ogień powinno rozpalać się od góry! Oznacza to, że rozpałkę umieszczamy na górze drewna. Na początku zajmie nam to pewniej więcej czasu, niż przy tradycyjnym rozpalaniu od dołu. Ale przy rozpalaniu od góry nie produkujemy dymu, dostajemy więcej ciepła, a żar, który przenosi się od góry do dołu spala także substancje lotne. Nie tworzy się smoła, a czas palenia wydłuża się. Dodatkową korzyścią jest… czysta szyba kominka.

Tekst i zdjęcia: Anna Karpińska

Artykuł sponsorowany przez FIRMĘ ANTA - profesjonalny dostawca drewna opałowego do kominków oraz pieców.

Czytaj również - "Czy palenie drewnem jest ekologiczne? "

Czytaj również - "Jak wybrać i przechowywać drewno kominkowe"